Kiedy w latach 90. na zachodnie ekrany trafił szczupły Chińczyk z błyskawicznymi nogami i stalowymi oczami, widzowie nie wiedzieli jeszcze, że patrzą na jednego z największych mistrzów sztuk walki w historii kina. Jet Li — urodzony jako Li Lianjie w Pekinie w 1963 roku — to nie był kolejny aktor udający, że potrafi walczyć. Był pięciokrotnym mistrzem Chin w wushu, zanim jeszcze pomyślał o karierze filmowej. Ta autentyczność widać w każdym cięciu, każdym skoku, każdym układzie choreograficznym.
DrogaJet Li do globalnej rozpoznawalności była długa i nieoczywista. Zaczynał od chińskich produkcji kung-fu, które podbijały Hongkong i Azję Południowo-Wschodnią, zanim Hollywood w końcu zauważyło jego talent. Różnica między nim a wieloma gwiazdami akcji tamtego okresu polegała na czymś, czego nie da się podrobić — na kompletnym opanowaniu ciała jako narzędzia narracji. Jego walki nie wyglądały jak taniec ani jak cyrk. Wyglądały jak śmiertelna precyzja.
Poniżej znajdziesz ranking najważniejszych filmów z jego udziałem — od hongkońskich arcydzieł po hollywoodzkie blockbustery — opisanych tak, żebyś wiedział, który z nich wybrać na wieczór, i dlaczego żaden z nich nie jest po prostu „kolejnym filmem z kopaniem”.
Ranking najlepszych filmów z Jet Li
1. Bohater /英雄 Hero (2002), reż. Zhang Yimou
To nie jest film o walce — to film o tym, czym walka może się stać, gdy trafi w ręce artysty. Zhang Yimou stworzył dzieło, w którym każda sekwencja starcia jest malarstwem w ruchu: czerwone liście lecą w zwolnionym tempie, tafla jeziora drga od kroków wojowników, a atrament rozlewa się synchronicznie z krwią. Jet Li gra bezimiennego wojownika, który twierdzi, że pokonał trzech zabójców zagrażających cesarzowi Qin — każda wersja tej historii opowiadana jest inaczej, w innej kolorystyce, z inną prawdą. To prawdopodobnie najpiękniejszy wizualnie film akcji azjatyckiej w historii — inspirował Quentina Tarantino podczas pracy nad Kill Billem i nie bez powodu. Polecam każdemu, kto chce zobaczyć, gdzie sztuki walki przecinają się z wysoką sztuką filmową.
2. Był sobie wojownik / Once Upon a Time in China / 黃飛鴻 (1991), reż. Tsui Hark
Tsui Hark wskrzesił legendę Wong Fei-hung — prawdziwego mistrza kung-fu z przełomu XIX i XX wieku — i obsadził w tej roli Jet Li, tworząc ikonę na miarę Bruce’a Lee. Akcja rozgrywa się w czasach, gdy Chiny otwierają się na Zachód przez kolonialne porty, a tradycyjne wartości zderzają się z nowoczesnością. Choreografia autorstwa Yuen Woo-pinga jest tu absolutnie rewolucyjna — słynna scena na drabinach bambusowych do dziś wygląda nieprawdopodobnie. To film zarazem polityczny, nostalgiczny i widowiskowy w sposób, który hongkońskie kino akcji lat 90. nigdy do końca nie powtórzyło.
3. Fist of Legend / 精武英雄 (1994), reż. Gordon Chan
Remake klasycznego Bruce’a Lee z 1972 roku — ale zamiast kopiować oryginał, Gordon Chan i Jet Li stworzyli coś całkowicie własnego. Chen Zhen wraca do Szanghaju z Japonii i odkrywa, że jego mistrz zginął w tajemniczych okolicznościach podczas pojedynku z japońskim wojownikiem. Walki są w tym filmie zaskakująco realistyczne jak na gatunek — mniej akrobatycznych lotów, więcej brutalnej ekonomii ruchu. Yuen Woo-ping jako choreograf postawił na autentyczność, a nie efektowność, co paradoksalnie sprawia, że sekwencje akcji są znacznie bardziej angażujące. Dla tych, którzy cenią martial arts bliższe prawdziwemu boksowi niż operze pekińskiej.
4. Kismet / The Bodyguard from Beijing / 中南海保鑣 (1994), reż. Corey Yuen
Jet Li jako zimny, bezkompromisowy ochroniarz z tajnej służby — to jeden z jego rzadkich portretów postaci bliższej maszynie niż człowiekowi, i właśnie ta oschłość czyni film fascynującym. Zlecony do ochrony świadka koronnego w Hongkongu, stopniowo odkrywa, że za kamienną fasadą kryje się coś, co trudno mu zignorować. Corey Yuen mistrzowsko balansuje między thrillerem a melodramatem, a sceny akcji — szczególnie finałowa — należą do najlepiej wyreżyserowanych w hongkońskim kinie tamtej dekady. Warto obejrzeć dla rzadkiego wglądu w inny rodzaj charyzmy Jet Li.
5. Romeo Must Die (2000), reż. Andrzej Bartkowiak
Pierwszy poważny test Hollywood: czy Jet Li może zaistnieć w zachodnim blockbusterze bez utraty tego, co go wyróżnia? Odpowiedź jest niejednoznaczna, ale fascynująca. Reżyser Andrzej Bartkowiak — Polak, który zrobił karierę za oceanem — osadził historię o romańskim konflikcie między chińską a afroamerykańską gangsterką w nowoczesnym Oakland. Chemia między Jet Li a Aaliyah jest autentyczna i smutna w kontekście jej przedwczesnej śmierci rok później. Choreografia walki po raz pierwszy w kinie hollywoodzkim używała termowizji jako stylistycznego zabiegu wizualizacji ciosów — zabieg nowatorski, choć dla purystów nieco za „MTV-owy”.
6. Unleashed / Danny the Dog (2005), reż. Louis Leterrier
Luc Besson jako scenarzysta i Louis Leterrier jako reżyser dali Jet Li coś, czego Hollywood wcześniej nie próbowało — rolę wymagającą przede wszystkim wrażliwości aktorskiej. Danny to człowiek wychowywany jak pies przez gangsterskiego opiekuna (świetny Bob Hoskins) — spuszczony ze smyczy, zabija; z obrożą, jest posłuszny. Gdy trafia pod opiekę niewidomego stroiciela fortepianów (Morgan Freeman), odkrywa po raz pierwszy, czym jest człowieczeństwo. To jeden z nielicznych filmów akcji, w którym sceny bez bicia są równie mocne jak te ze starciami. Dla widzów, którzy chcą czegoś więcej niż spektaklu.
7. Expendables: Niezniszczalni / The Expendables (2010), reż. Sylvester Stallone
Projekt będący hołdem dla kina akcji lat 80. i 90., gdzie Jet Li pojawia się obok Sylvestra Stallone, Jasona Stathama, Dolph Lundgrena i innych weteranów gatunku. Jego rola Ying Yanga jest komediowo mała — dosłownie, bo jeden z running gag’ów polega na jego wzroście — ale on sam bawi się tym świetnie i kradnie kilka scen. Dla fanów nostalgii za epoką mięśniowego kina, ale też dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak Jet Li radzi sobie z humorem na ekranie. Kontynuacje są słabsze, ale pierwsza część ma w sobie szczerość, która przeżywa lata.
8. The One (2001), reż. James Wong
Co, jeśli w multiwersum istnieje 125 wersji ciebie — i jeden mężczyzna postanawia je wszystkie zabić, żeby zdobyć ich połączoną siłę? Jet Li gra tu podwójną rolę: zbójeckiego Yulaw i dobrego policjanta Gabe’a, a sceny, w których walczą ze sobą, to popis efektów wizualnych i — co ważniejsze — reżyserii ruchowej, bo każda postać walczy inaczej. James Wong stworzył film, który przy okazji science-fiction opowiada o tożsamości i o tym, co z człowieka robi jego środowisko. Cienki filozoficznie, ale widowiskowo nienaganny — najlepszy dla widzów nastawionych na czysty spektakl z odrobiną SF.
9. Był sobie wojownik 2 / Once Upon a Time in China II (1992), reż. Tsui Hark
Kontynuacja dorównuje oryginałowi, a w niektórych sekwencjach go przewyższa — scena walki Jet Li z Donnie Yen na hali fabrycznej należy do absolutnego kanonu hongkońskiej choreografii akcji. Wong Fei-hung tym razem mierzy się z sektą Białego Lotosu i kolonialnymi tarciami w Kantonie przełomu stuleci. Napięcie polityczne jest tu bardziej konkretne, a podtekst — Chińczycy tracący kontrolę nad własnym losem — boleśnie aktualny dla hongkońskiej publiczności lat 90. Seria liczy sześć części, ale ta dwójka jest serca całości.
10. Lethal Weapon 4 / Śmiertelna broń 4 (1998), reż. Richard Donner
Jet Li pojawia się tu jako antagonista po raz pierwszy w hollywoodzkiej produkcji i robi z tej roli coś zaskakującego — jego Wah Sing Ku jest zimny, inteligentny i budzi tyle samo szacunku co strachu. Słynna scena walki na autostradzie, gdzie jedną ręką wyrywa pistolet, drugą zatrzymuje cios, a nogami unieszkodliwia trzeciego napastnika jednocześnie, do dziś cytowana jest w analizach choreografii filmowej. Richard Donner wiedział, jak wkomponować azjatyskie kung-fu w hollywoodzką narrację bez infantylizowania. Dla widzów ciekawych, jak świat zachodniego kina akcji po raz pierwszy naprawdę sparował się z wschodnim.
11. Black Mask / 黑俠 (1996), reż. Daniel Lee
Hongkońska odpowiedź na superbohaterskie kino akcji, zanim Marvel stał się dominującą siłą kultury popularnej. Jet Li gra żołnierza z eksperymentu wojskowego, który wyłączył zdolność odczuwania bólu — zbiegłego, ukrywającego się jako bibliotekarz, zmuszonego do powrotu do przemocy, gdy jego dawne komandos zaczyna mordować gangsterów. Mroczny, stylowy, z nieodżałowaną estetyką hongkońskich lat 90. — neonowe ulice, garnitury i maska rodem z komiksowej wyobraźni. Ukazuje Jet Li w roli, która balansuje między chłodem bohatera bez bólu a humanizmem człowieka, który mimo wszystko czuje za dużo.
12. Fearless / 霍元甲 (2006), reż. Ronny Yu
Jet Li wielokrotnie mówił publicznie, że to jego ostatni tradycyjny film kung-fu — rodzaj artystycznego testamentu dla gatunku, który go zdefiniował. Historia Huo Yuanjia, prawdziwego chińskiego mistrza, który z aroganta i awanturnika stał się symbolem narodowej godności na początku XX wieku, niesie w sobie ciężar autobiograficzny. Sekwencja, w której traci wszystko i odbudowuje siebie na wsi, jest nakręcona z ascetyczną powściągliwością rzadką w kinie akcji. Ronny Yu dał temu filmowi tempo elegii — i właśnie dlatego finałowy pojedynek boli podwójnie.
13. Kiss of the Dragon (2001), reż. Chris Nahon
Scenariusz Luca Bessona i paryskie tło dają temu filmowi smak, którego inne produkcje z Jet Li nie mają. Chiński oficer służb specjalnych przylatuje do Paryża na tajną misję, wpada w pułapkę skorumpowanego inspektora policji i musi przetrwać w obcym mieście bez żadnego wsparcia. Akcja jest szybka, brutalna i gęsta od pomysłów choreograficznych — szczególnie pamiętna jest scena w sali bilardowej, gdzie kije bilardowe zastępują broń z imponującą kreatywnością. Bridget Fonda jako Francuzka w opałach dodaje filmowi pewnej melanżowej atmosfery. Dobry wybór na jeden seans dla tych, którzy cenią akcję osadzoną w konkretnej miejskiej geografii.
14. The Warlords / 投名狀 (2007), reż. Peter Chan
To zupełnie inny Jet Li — bez efektownych kopnięć, bez choreograficznych popisów, bez superbohaterskiej aury. Peter Chan nakręcił epos wojenny osadzony w czasach powstania Tajpingów w XIX-wiecznych Chinach, a główna rola przypadła Li jako generałowi, który paktuje z lokalnymi watażkami kosztem honoru i przyjaźni. Film pyta o cenę lojalności, o to, jak władza degeneruje nawet szlachetne intencje, i nie daje łatwych odpowiedzi. To dowód, że Jet Li jako aktor dramatyczny jest znacznie ciekawszy, niż Hollywood kiedykolwiek chciało mu pozwolić być. Dla widzów, którzy znają go tylko z akcji — obowiązkowe odkrycie.
15. Swordsman II / 笑傲江湖II東方不敗 (1992), reż. Ching Siu-tung
Jeden z najbardziej ekscentrycznych i wizjonerskich filmów wu-xia, jakie powstały w Hongkongu — i jeden z najdziwaczniejszych w pozytywnym sensie tego słowa. Ching Siu-tung stworzył spektakl, w którym zasady fizyki istnieją jedynie po to, żeby je łamać przy każdej okazji, a centralną postacią jest Azja, androgyniczna istota o niewyobrażalnej sile, grana przez Brigitte Lin w jednej z ról-legend kina azjatyckiego. Jet Li jako Linghu Chong jest tu bardziej reaktywny niż aktywny, co paradoksalnie pozwala mu zagrać kogoś naprawdę zaskoczonego światem wokół siebie. Niszowy, surrealistyczny, absolutnie wyjątkowy — dla tych, którzy chcą zobaczyć kino kung-fu poza wszelkimi ramami gatunkowymi.
Podsumowanie
Kariera Jet Li to opowieść o człowieku, który wielokrotnie reinwentował siebie bez zdradzania swojej istoty. Zaczynał jako mistrz wushu grający historycznych bohaterów w hongkońskich produkcjach, stał się ikoną azjatyckiego kina akcji, a następnie — wbrew przewidywaniom krytyków — zdołał zaistnieć w Hollywood nie jako tło dla zachodnich gwiazd, lecz jako samodzielna obecność z własną magnetyczną siłą przyciągania.
Tym, co wyróżnia jego filmografię na tle innych gwiazd gatunku, jest różnorodność rejestrów: od baśniowego wu-xia, przez polityczny film historyczny, przez dramat psychologiczny, po popcornowy blockbuster. Nie ma drugiego aktora kina akcji, który jednocześnie nakręcił film z Zhang Yimou i z Sylvestrem Stallone — i w obu przypadkach pozostał sobą.
Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z jego filmami, wejdź przez Hero lub Fist of Legend. Jeśli znasz go z Hollywood i chcesz zobaczyć, skąd naprawdę pochodzi — Once Upon a Time in China jest odpowiedzią. A jeśli chcesz odkryć Jet Li aktora, nie gwiazdora akcji — The Warlords czeka.
FAQ — Najczęściej zadawane pytania
Od którego filmu z Jet Li najlepiej zacząć, jeśli wcześniej nie oglądałem żadnego?
Najlepszym punktem wejścia dla nowego widza jest Hero (2002) — to film, który jest jednocześnie wizualnie przystępny dla zachodniej wrażliwości, a zarazem autentycznie reprezentuje azjatyckie kino akcji na najwyższym poziomie artystycznym. Alternatywnie, jeśli wolisz coś bliżej tradycyjnego kina kung-fu, Fist of Legend (1994) jest technicznie bezbłędny i fabularnie zrozumiały bez znajomości azjatyskiego kontekstu kulturowego.
Czy Jet Li naprawdę walczy w filmach, czy to efekty specjalne?
Jet Li jest pięciokrotnym mistrzem Chin w wushu i wszystkie sekwencje walk wykonuje osobiście, choć — jak w każdym filmie akcji — choreografia jest ustawiona, a montaż pomaga budować iluzję tempa. W odróżnieniu od wielu hollywoodzkich aktorów, u niego nie stosuje się dublerów do podstawowych technik. Efekty komputerowe pojawiają się w filmach typu Hero lub The One, ale dotyczą skali i otoczenia, nie samego ciała aktora.
Dlaczego Jet Li tak rzadko pojawia się w filmach po 2010 roku?
Jet Li zdiagnozowano nadczynność tarczycy, która poważnie wpłynęła na jego zdrowie i możliwości fizyczne. Publicznie mówił o tym problemie i o związanej z nim utracie wagi i sprawności — fotografie z późnych lat 2010. wywołały szerokie komentarze w mediach, gdy wyglądał znacznie słabiej niż w szczytowym okresie kariery. Zaangażował się natomiast intensywnie w działalność charytatywną i buddyjską praktykę duchową, co widać w zmianie jego publicznych priorytetów.
Jaka jest różnica między filmami Jet Li z Hongkongu a tymi z Hollywood?
Hongkońskie produkcje — szczególnie z wytwórni Tsui Harka i z choreografią Yuen Woo-pinga — dawały mu pełną swobodę wyrazu fizycznego, z akrobatyczną choreografią i większym ryzykiem artystycznym. Hollywood natomiast często ograniczało jego możliwości przez wymogi narracyjne, umieszczanie go w rolach drugoplanowych (jak w Lethal Weapon 4) lub nakładanie estetyki teledysku na jego naturalny styl. Wyjątkami potwierdzającymi regułę są Unleashed i Kiss of the Dragon, gdzie współpraca z Lukiem Bessonem pozwoliła znaleźć kompromis między obiema tradycjami.
Które filmy Jet Li są odpowiednie dla dzieci lub młodszej młodzieży?
Zdecydowana większość filmów Jet Li zawiera przemoc i nie jest przeznaczona dla małych dzieci. Dla starszej młodzieży od około 13-14 lat stosunkowo bezpiecznym wyborem może być seria Once Upon a Time in China — przemoc jest stylizowana i historyczna, bez nadmiernej brutalności. Hero również jest bardziej poetycki niż krwawy. Zdecydowanie unikaj Unleashed, Kiss of the Dragon i Black Mask z młodszymi widzami — tam brutalność jest znacznie bardziej dosłowna.

