Chronologicznie czy premierowo? To pytanie zadaje sobie każdy, kto zaczyna przygodę z Marvel Cinematic Universe i szybko orientuje się, że ponad trzydzieści filmów i seriali nie da się po prostu włączyć po kolei z Netfliksa. Poniżej dwa sprawdzone porządki plus wskazówka, który wybrać w zależności od tego, czy zależy Ci na spójnej fabule, czy na tym, jak MCU faktycznie budowało uniwersum przez ostatnie piętnaście lat.
Kolejność premierowa — najlepsza na pierwsze podejście
Jeśli nigdy wcześniej nie miałeś kontaktu z MCU, zacznij od kolejności premierowej. Twórcy budowali napięcie i zaskoczenia z myślą o widzu, który ogląda dokładnie w tej kolejności — łącznie ze scenami po napisach, które w wielu przypadkach zapowiadały wydarzenia z filmów, które jeszcze nie powstały.
- Iron Man (2008)
- Niesamowity Hulk (2008)
- Iron Man 2 (2010)
- Thor (2011)
- Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie (2011)
- 2012/" class="film-auto-link">2012/" class="film-inline-link">Avengers (2012)
- Iron Man 3 (2013)
- Thor: Mroczny Świat (2013)
- Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz (2014)
- Strażnicy Galaktyki (2014)
- Avengers: Czas Ultrona (2015)
- Ant-Man (2015)
- Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów (2016)
- Doktor Strange (2016)
- Strażnicy Galaktyki vol. 2 (2017)
- Spider-Man: Homecoming (2017)
- Thor: Ragnarok (2017)
- Czarna Pantera (2018)
- Avengers: Wojna Bez Granic (2018)
- Ant-Man i Osa (2018)
- Kapitan Marvel (2019)
- Avengers: Koniec Gry (2019)
- Spider-Man: Daleko od domu (2019)
Od tego momentu wchodzi Faza Czwarta, gdzie kolejność zaczyna się mocniej wiązać z serialami na Disney+ (WandaVision, Falcon i Zimowy Żołnierz, Loki), które warto wpleść między filmy zgodnie z datami premier, jeśli chcesz łapać wszystkie nawiązania.
Kolejność chronologiczna — dla drugiego podejścia
Jeśli MCU już znasz i chcesz obejrzeć wszystko jeszcze raz, ale tym razem zgodnie z osią czasu wydarzeń w uniwersum, kolejność wygląda zupełnie inaczej — zaczyna się nie od Iron Mana, tylko od Kapitana Marvel osadzonego w latach dziewięćdziesiątych, a najwcześniejsze wydarzenia fabularne (Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie) rozgrywają się jeszcze w trakcie drugiej wojny światowej.
Ten porządek jest ciekawy poznawczo, ale gorszy na pierwszy seans — zdradza zbyt wiele twistów z wyprzedzeniem i psuje efekt zaskoczenia, który twórcy budowali świadomie kolejnością premier.
Czy trzeba oglądać seriale, żeby rozumieć filmy?
Od Fazy Czwartej — tak, w coraz większym stopniu. WandaVision bezpośrednio wpływa na wydarzenia w Doktor Strange w Multiwersum Szaleństwa, a Loki jest kluczowy dla zrozumienia wątku multiwersum, który ciągnie się przez kolejne filmy. Wcześniejsze seriale (Agenci T.A.R.C.Z.Y., Daredevil z Netfliksa) były bardziej poboczne i można je pominąć bez większej straty dla głównej fabuły filmowej.
Skrócona wersja dla zabieganych
Jeśli nie masz czasu na wszystkie trzydzieści pozycji, absolutne minimum, żeby rozumieć bieżące premiery, to sześć filmów Avengers oraz Iron Man, Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie i Strażnicy Galaktyki jako wprowadzenie do trzech głównych wątków, które się później łączą.
Gdzie obejrzeć poszczególne tytuły w Twoim abonamencie, sprawdzisz w naszej bazie filmów superbohaterskich.
Najczęstsze pytania
Od którego filmu zacząć przygodę z MCU?
Od Iron Mana z 2008 roku, zgodnie z kolejnością premierową — to punkt, od którego zaczyna się całe uniwersum i wszystkie kolejne nawiązania.
Czy trzeba oglądać wszystkie 30+ pozycji, żeby zrozumieć nowe filmy?
Nie, ale im więcej ominiesz, tym więcej nawiązań i easter eggów przejdzie bez echa. Minimum to główne filmy Avengers plus filmy wprowadzające każdego z głównych bohaterów.
Która kolejność jest lepsza na pierwszy razchronologiczna czy premierowa?
Premierowa. Chronologiczna zdradza zbyt wiele zwrotów akcji z wyprzedzeniem i psuje efekty zaskoczenia zaplanowane przez twórców.
Czy seriale z Disney+ są konieczne?
Od WandaVision i Lokiego — tak, bo bezpośrednio wpływają na fabułę kolejnych filmów. Wcześniejsze seriale telewizyjne można pominąć bez większej straty.
